ORLEN: rewizja systemu ETS kluczowa dla przyszłości przemysłu chemicznego i paliwowego w Europie

Ireneusz Fąfara - 13 Kongres Polska Chemia w Warszawie 2026Przyszłość europejskiego przemysłu chemicznego, a pośrednio również sektora paliwowego i energetycznego, może zależeć od zmian w funkcjonowaniu systemu ETS. Podczas 13. Kongresu Polska Chemia w Warszawie prezes ORLEN Ireneusz Fąfara zaapelował o rewizję unijnego mechanizmu handlu emisjami, wskazując, że obecny model coraz mocniej wpływa na konkurencyjność europejskich przedsiębiorstw wobec producentów spoza Unii Europejskiej.

Dyskusja wpisuje się w coraz szerszą debatę dotyczącą kosztów transformacji energetycznej, dekarbonizacji przemysłu oraz bezpieczeństwa gospodarczego Europy.

W przypadku Polski temat ma szczególne znaczenie, ponieważ przemysł chemiczny pozostaje jednym z największych odbiorców energii, a jednocześnie jest silnie powiązany z sektorem paliwowym, petrochemicznym i rafineryjnym.

System ETS coraz większym wyzwaniem dla przemysłu

Podczas debaty inaugurującej Kongres Polska Chemia przedstawiciele administracji publicznej i biznesu dyskutowali o roli przemysłu chemicznego w zapewnianiu bezpieczeństwa gospodarczego, energetycznego oraz obronnego państwa.

Prezes ORLEN zwrócił uwagę, że europejskie przedsiębiorstwa funkcjonują obecnie w warunkach znacznie bardziej wymagających niż ich globalni konkurenci.

Musimy wyrównać lukę między kosztami produkcji w Europie a kosztami, które ponoszą nasi konkurenci mający dostęp do taniej energii. Nie mają też tak restrykcyjnych przepisów prawa. Dlatego przemysł potrzebuje mechanizmów pomocowych i wyrównawczych, aby móc konkurować z importem z regionów niskokosztowych.

– powiedział Ireneusz Fąfara, Prezes Zarządu ORLEN.

W praktyce oznacza to, że wysokie koszty energii oraz uprawnień do emisji CO₂ wpływają nie tylko na rentowność zakładów chemicznych, ale również na konkurencyjność całego europejskiego przemysłu ciężkiego.

ORLEN proponuje model cap-and-invest

Jednym z najważniejszych postulatów przedstawionych przez ORLEN jest zmiana sposobu funkcjonowania systemu ETS.

Postulujemy, aby ETS prowadził do dekarbonizacji przemysłu, ale nie obniżał konkurencyjności. Jedną z możliwości rozwiązań jest zmiana systemu ETS w kierunku modelu cap-and-invest, czyli aby koszty, które wydajemy na ETS, można było zainwestować w dekarbonizację naszego przemysłu. Uważamy, że to jest kluczowe i fundamentalne dla przyszłości.

– dodał Ireneusz Fąfara, Prezes Zarządu ORLEN.

Model cap-and-invest zakładałby pozostawienie mechanizmu ograniczania emisji, ale jednocześnie umożliwiałby kierowanie większej części środków finansowych generowanych przez ETS bezpośrednio na inwestycje w transformację przemysłową.

Dla branży paliwowej mogłoby to oznaczać większe możliwości finansowania projektów związanych z:

  • produkcją paliw niskoemisyjnych,
  • rozwojem wodoru,
  • wychwytywaniem i magazynowaniem CO₂ (CCS),
  • modernizacją rafinerii,
  • rozwojem petrochemii,
  • inwestycjami w odnawialne źródła energii.

Polska chemia pozostaje filarem gospodarki

Znaczenie sektora chemicznego dla polskiej gospodarki pozostaje ogromne. Według danych GUS wartość produkcji sprzedanej przemysłu chemicznego w 2024 roku wyniosła 431,4 mld zł, co odpowiadało za 17,3% całej produkcji sprzedanej przemysłu w Polsce.

Sektor zapewniał również około 341 tys. miejsc pracy, a liczba przedsiębiorstw działających w branży chemicznej przekraczała 12,4 tys. podmiotów.

Polski przemysł chemiczny obejmuje cztery strategiczne segmenty:

Wielka chemia

Produkcja podstawowych surowców chemicznych wykorzystywanych przez kolejne gałęzie przemysłu.

Przetwórstwo chemiczne

Produkcja tworzyw, nawozów, środków ochrony roślin oraz produktów specjalistycznych.

Paliwa i produkty rafinacji ropy naftowej

Obszar bezpośrednio związany z działalnością koncernów paliwowych, w tym ORLEN.

Chemia specjalistyczna i niskotonażowa

Produkty wysokomarżowe wykorzystywane m.in. w farmacji, elektronice czy sektorze obronnym.

Recykling chemiczny wymaga stabilnych regulacji

Drugim ważnym obszarem wskazanym przez prezesa ORLEN są kwestie legislacyjne związane z rozwojem recyklingu chemicznego.

Technologia ta jest obecnie postrzegana jako jeden z filarów gospodarki obiegu zamkniętego i może odegrać istotną rolę w ograniczaniu zużycia surowców pierwotnych oraz redukcji emisji.

Niejasności prawne i brak jednolitego podejścia regulacyjnego powodują jednak, że wiele projektów inwestycyjnych w Europie realizowanych jest wolniej niż pierwotnie zakładano.

Dla sektora petrochemicznego rozwój recyklingu chemicznego może oznaczać powstanie nowych źródeł surowców dla produkcji tworzyw sztucznych oraz ograniczenie zależności od importowanych surowców kopalnych.

Chemia coraz ważniejsza dla bezpieczeństwa państwa

Podczas debaty wyraźnie wybrzmiał także wątek bezpieczeństwa narodowego.

Uważamy, że chemia ma niezwykle istotny wpływ na to, jak kształtuje się przemysł obronny.

– dodał Ireneusz Fąfara, Prezes Zarządu ORLEN.

W ostatnich latach rośnie znaczenie niezależności surowcowej oraz odporności łańcuchów dostaw.

Produkty chemiczne są niezbędne m.in. w produkcji materiałów wybuchowych, paliw specjalistycznych, komponentów infrastruktury krytycznej oraz nowoczesnych materiałów wykorzystywanych przez sektor obronny.

Minister finansów: ETS nie może być podatkiem od produkcji

Podobne stanowisko zaprezentował podczas kongresu minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Oczywiście, że system ETS nie może być podatkiem nałożonym na produkcję. System ETS miał być z założenia narzędziem do wspierania transformacji energetycznej, zwiększania innowacyjności. W tej chwili, z całą pewnością, zmniejsza odporność europejskiej gospodarki.

– powiedział Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki.

Wypowiedź ministra pokazuje, że temat zmian w funkcjonowaniu ETS staje się jednym z najważniejszych zagadnień gospodarczych zarówno dla przedsiębiorstw energochłonnych, jak i dla administracji państwowej.

Co to oznacza dla rynku paliwowego?

Dla sektora paliwowego ewentualna rewizja systemu ETS mogłaby mieć daleko idące konsekwencje.

Po pierwsze, niższa presja kosztowa mogłaby zwiększyć konkurencyjność europejskich rafinerii wobec producentów spoza UE.

Po drugie, większa część środków finansowych mogłaby zostać przeznaczona na inwestycje w dekarbonizację przemysłu paliwowego, w tym rozwój paliw alternatywnych, wodoru czy technologii wychwytywania CO₂.

Po trzecie, stabilniejsze otoczenie regulacyjne mogłoby przyspieszyć realizację wielomiliardowych inwestycji w petrochemię i nowoczesne technologie energetyczne.

Dla takich grup jak ORLEN, które łączą działalność paliwową, petrochemiczną i energetyczną, kierunek zmian w ETS będzie miał bezpośredni wpływ na tempo transformacji oraz poziom przyszłej konkurencyjności na rynku europejskim.

Przyszłość europejskiej chemii zależy od równowagi między klimatem a konkurencyjnością

Debata podczas Kongresu Polska Chemia pokazuje, że europejski przemysł znajduje się obecnie w punkcie zwrotnym. Z jednej strony przedsiębiorstwa muszą realizować ambitne cele klimatyczne, z drugiej – utrzymać zdolność do konkurowania z producentami z regionów o niższych kosztach energii i mniej restrykcyjnych regulacjach.

Postulowana przez ORLEN rewizja systemu ETS może stać się jednym z kluczowych tematów gospodarczych najbliższych lat, szczególnie w kontekście bezpieczeństwa energetycznego, rozwoju przemysłu chemicznego oraz przyszłości europejskiego rynku paliw.

FAQ

Czym jest system ETS?

ETS (European Union Emissions Trading System) to unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO₂, którego celem jest ograniczanie emisji gazów cieplarnianych poprzez mechanizmy rynkowe.

Dlaczego przemysł chemiczny krytykuje obecny ETS?

Przedsiębiorstwa wskazują przede wszystkim na wysokie koszty zakupu uprawnień do emisji, które zwiększają koszty produkcji i osłabiają konkurencyjność wobec producentów spoza UE.

Jakie znaczenie ma przemysł chemiczny dla Polski?

To jedna z najważniejszych gałęzi krajowej gospodarki. W 2024 roku odpowiadał za 431,4 mld zł produkcji sprzedanej, 17,3% produkcji przemysłowej oraz około 341 tys. miejsc pracy.

PAP MediaRoom

Dodaj komentarz

Twój email nie będzie widoczny w treści komentarza.
Wszystkie pola oznaczone * są wymagane.